niedziela, 19 sierpnia 2012

Cześć 7

Harry już czekał .
- Cześć dziewczyny . - zaczął 
- Hej Harry - odpowiedziała Kate 
- Hejka , przepraszam , że się spóźniłyśmy . 
- Nie to ja byłem za wcześnie . - tłumaczył się . - Jedziemy ?
- Jasne - odpowiedziałyśmy .
Weszłyśmy z Kate do tyłu .
- No to jak z tym kotem ? - dopytywał Harry . 
- No nic , znalazłyśmy ją wczoraj a dziś poszłyśmy do weterynarza i to wszystko - odpowiedziała Kate . 
-Spoko , Any jak się czujesz ? 
- Dobrze , dzięki . 
- Kate , a ty ponoć znasz się na modzie Any mi powiedziała . 
- No może . 
- Weź pomóż Zaynowi stoi godzinami przed szafą i nie wie co ubrać . 
- Już pomagam ! - wyrwała się .
- Uspokuj się - szepnełam jej do ucha . 
- Okej , okej ...
Były korki więc jechaliśmy około pół godziny .
- Dziewczyny już . - powiedział .
Widać było , że Kate jest strasznie podekscytowana . 
- Uspokuj się . - znowu powiedziałam 
- Co to hasło na dzisiaj ? 
- Może - mrugnełam do niej okiem .
Harry wpuścił nas do środka . Chłopacy siedzieli w kuchni Louis jadł marchewke , Liam i Zayn kanapki , A Niall chyba całą lodówke . 
- Chłopaki ! - krzyknął . 
Chłopaki się nawet nie ruszyli .
- To jest Any i Kate . - ciągną dalej .
Chłopaki w końcu wstali . 
- Dziewczyny to jest : Niall , Liam , Zayn i Louis . 
- Hej - powiedziałam . 
- Siema - powiedziała Kate .
- Cześć - powiedzieli Zayn i Louis
- hej - powiedział Niall
- Siema powiedział ostatni Liam . 
- Any ... - pociągną mnie za ręke . - ... to ta no ... no .. wiecie ...- powiedział Harry i spojrzał na dół
- Harry ! Nie mówmy o tym wypadku . - odpowiedziałam . 
- Ahh , ten nasz Harry , pewnie się oglądał za jakąś dziewczyną - zaśmiał się Liam .
- Nie , wiesz co stary właśnie , że nie !. 
- A za czym ?
Harry rozejrzał się po pokoju . 
- Za wyprzedażą luster - palnął. 
- Mogłeś zadzwonić ! - wtrącił się Zayn . 
Pociągnełam Harrego za obojczyk .
- Może kiedy indziej przyjedziemy , bo chyba macie coś do omówienia . - powiedziałam . 
- Nie . 
Kate podeszła do Zayna który dokańczał kanapke . 
- Harry mi powiedział ... , że nie wiesz często co załóżyć ... - jąkała się . 
- No a co ? 
- Mogę ci pomóc ... - powiedziała cicho . 
- Nie wiem czy jesteś dobra ...
- Ha ! - zrobiła się bardziej śmiała - Zayn no prosze czarna bluzka i do tego fioletowe trampki ? Błagam cię załóż czarne i nigdy więcej tych spodni ! Załóż lepiej inne . 
- Ej ! Dobra jesteś ! 
- Dzikuje , dziękuje bardzo - zrobiła  ukłon . 
- Haha ! Kate ... - zaśmiała się . 
- Wy jesteście z Włoch ? - zapytał Lou . 
- No tak . - odpowiedziałyśmy . 
Zayn podszedł do Kate . 
- Pomożesz mi . Nie wiem co ubrać na wywiad co mamy pojutrze . 
- Jasne . 
Poszli razem do jakiegoś pokoju . 
- Jak sądzicie Zayn i Kate ? - zapytał się Niall . 
- Tak - wszyscy odpowiedzialiśmy . 
- Any oprowadze cię . - powiedział do mnie Harry . 
- Okej . 
Harry poszedł mnie oprowadzać .
- Z Harry i Any pewnie nic nie będzie - powiedział Louis . 
- Może będzie coś z nich - Niall . 
- Ja też tak sądze Lou , raczej nic ...
- No a co macie do nich ? - zapytał Niall . 
- Stary , nie znasz Harrego ? zapytali . 
- Znam znam ...
Zayn i Kate wrócili . 
- To jutro ? - zapytał . 
- Tak . Gdzie Any ?
- Harry ją oprowadza - odpowiedział Niall . 
- O boż Any ... - powiedziała . 
- Coś się stało ? - zapytał Zayn i położył jej ręke na ramieniu . 
- Nie nic tylko ... a nie ważne ... - odpowiedziała . 
- To coś się stało czy nie ? - zapytał Niall . 
Nikt mu nie odpowiedział . 
Przyszłam z Harry .
- Niezły dom - powiedziałam . 
- Moim zdaniem jest nawet , nawet - powiedział Harry . 
- Any słuchaj jest sprawa ... - powiedziała Kate . 
- Okej , chodź na korytarz porozmawiać .
- Zaraz wracamy .
- No co jest Kate ? 
- Aaa ! Jutro ide z Zayn`em na zakupy - powiedziała .
- Fajnie gratuluje ! - poklepałam ją po plecach . 
- A jak z Tobą i Harrym ? 
- Ze mną i Harrym nic nie będzie ... 
- Czemu ? 
- Nie wiem ale pewnie tak będzie . 
- Chodźmy do chłopaków . 
- Okej . 
Byliśmy u chłopaków do 18 . Potem Harry nas odwiózł . 
- Zakochałam się ... - powiedziałam już w domu . 
- Ja też ... - 
- Ty w kim ? 
- W Zaynie ... A ty ?
...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz