środa, 8 sierpnia 2012

Nowe opowiadanie : ,, Londyn ,,


- Mamo ... - zaczeła Any
- Tak ? - odpowiedziała
- Pojedziemy do Anglli ?
- Nie .
- Czemu pracujesz w biurze podrózy wiesz , co gdzie i jak ...
- Kochanie jesteś już dorosła sama na to zapracuj , znajdź prace letnią .
- Kurde , nie chce mi się .
- Ehh ...
- Idę do Katheriny .
- Kiedy będziesz ?
- Nie wiem może nigdy .
- No nie bądź zła we Włoszech też jest fajnie .
- Jasne , ja już idę .
Przez całą drogę myśłałam tylko o Anglii , Londynie , One Direction , Katherinie  ...
Po 15 byłam na miejcu .
-Cześć Kate . - zaczęłam smutno .
- Mam przez to zrozumieć , że nie pojedziemy ?
- Nie , zaczęła gadać pracy letniej ...
- U , przesadziła
- No trochę , idziemy do parku ?
- Jasne .
Park miała blisko 5 minut drogi .
- No kurde ! - powiedziała Kate smutno - Londyn ... Anglia ! Tam się ciągle coś dzieje ! A tu we Włoszech nic ja pierdole ...
- No tak ! Nikt oprócz nas chyba tak nie myśli , ja wracam nie mam humoru , jak coś to zadzwnie .
- Spoko .
Gdy doszłam do domu czułam się jakby na mnie czekali , stali przed domem uśmiechnięci .
- Mamo ... tato .. coś się stało ?
- Dzwoniła babcia ... - odpowiedziała
- I co ? gorzej jej ? wiedziałam ...
- Nie ale sobie przypomniała o tym , że jutro masz urodziny i się zapytała co byś chciała na urodziny ja , że pojechać do Londynu i ...
- I ... ?!
- Przypomniało jej się , że jej siostry wnuczka Suze mieszka w Londynie i zadzwoni do niej ...
Telefon zaczął mamie dzwonić .
- Halo ?
- ( bla bla bla )
- Na pewno ?
- ( bla bla bla )
- To nie będzie problem ?
- ( bla bla bla )
- Dobrze jest .
- ( bla bla bla )
Mama przyłożyła rękę do telefonu żeby ktoś nie słyszał
- Any kroś do Ciebie ...
Wzięłam telefon i zaczęłam
- Halo ?
- Dzień dobry wnusiu
- Cześć babci .
- Chce ci złożyć życzenia urodzinowe du...
- Babciu ja mam jutro urodziny .
- No ale jutro będziesz w Londynie !
- Poważnie ?
- Tak ( bla bla bla coś o tym co mam jutro zrobić bla bla bla )
- Ojejku dziękuję .
- Teraz dokończe ci życienia składać : Dużo zdrowia , szczęścia w miłości , żebyś znalazła dobrą prace i miłej zabawy w Anglii .
- Dziękuję babciu .
- Nie ma za co . A teraz idź się pakować pa Any kocham cię .
- Ja Ciebie też babciu .
Przez drogę do pokoju krzyczałam i wrzeszczałam aż w końcu znalazłam swój telefon i zadzwoniłam do Kate .
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ! - wrzasnełam do słychawki
- Co się stało ?
- Jedziemy do Londynu !
- Serio ? Co zrobiłaś ?
- Ja nic , babci się o mnie przypomniało o moich jurzejszych urodzinach .
- Ale fajnie , powiedz szczegóły ...
- Okej , jutro jedziemy o 13 jedziemy po bilety na lot , babcia dziś kupuje bilety , o 15 mamy lot , tam w Londynie odbierze nas Suzy będziemy u niej mieszkać !
- Jaka Suzy jak długo ?
- Mojej babci siostry wnuczka , jak długo będziemy chciały X D
- O kurde to muszę wziąść dużo kasy !
- Jak nam zabraknie to Suzy nam da a Suzy odda babcia .
- Ale super ! Idę się pakować jak będę miała problem zadzwonie pa .
- Okej pa .
Byłam taka szczęśliwa , że chciałam wyjść przed dom i nago zatańczyć makarene ale nie było na to czasu musiałam się pakować była godzina 14 a pakowanie mi zajęło aż do 19 z co 5 minutowym dzwonieniem Kate do mnie po radę . O 20 rodzice mi dali 2 godzinny wykład jak się zachowywać w Anglii , miałam tego dość ale wysłuchałam do końca . Dostałam od rodziców kase i poszli spać , ja jak zwykle o 23 musiałam się wyżalić swojemu pamiętnikowi wpis był tak :
,, Nareszcie ! Pojadę do Londynu wszystko dzięki babci ! Fajnie , że w końcu się mną zainteresowała i kupiła mi coś co chce a nie jakieś kapcie pewnie po 3 zł ... Za tą podróż będę jej wiecznie wdzięczna ale coż ... Ide już spać ! Chce wypocząć przed podróżą pa pamiętniku napiszę w Wielkiej Brytanii ! .,,
Tak jak napisałam poszłam spać na szczęście o 22 się przyszykowałam do spania .
Była już 10 ubranie i umycie się zajeło mi godzinę musiałam jeszcze musiałam zadzwonić do Kate . Z zjedzeniem była już 12 a o 12 : 10 pod moim domem Kate miała być o 12:30 żeby moi rodzice nas podwieźli do babci po te bilety a potem na lotnisko . Kate przyszła wcześniej już o 12:15 , więc pojechaliśmy wcześniej gdy przyjechaliśmy babcia już czekała przed blokiem żebyśmy już wcześniej pojechały na lotnisko więc rozmowa wyglądała tak :
- Dzień dobry - Powiedzieliśmy wszyscy .
- Cześć Any wszystkiego najlepszego .
- Babciu ja świętuję zawsze o 13 , wszyscy to wiedzą ...
- Ale czemu o 13 ?
- Bo o tej godzinie się urodziłam .
- No dobrze masz tu bilety wnusiu miłego lotu i pobytu .
- Ohh dziękuję babciu kocham cię - pocałowałam babcie w policzek - To my już pojedziemy pa babciu trzymaj się .
- Do widzenia Any .
No i już dalej pojechaliśmy gdy oglądałam bilety nagle ...
- AAAAAAAAA !
- Co się stało ?!  - zapytali wszyscy
- To bilet lotu 1 klasy !
- Ohhh czy już moja matka nie ma na co pieniędzy wydawać - burkneła mama
- Ale super , już kocham twoją babcie ! - odpowiedziała Kate .
- Nigdy jej nie doceniałam ! Teraz zacznę .
- Dziewczynyki już dojechałyśmy - przerwał nam tata i wyszedł z samochodu .
- Ale super za parę godzin będziemy już w Londynie !
Wysiadłyśmy z samochodu i tata nam podał walizki .
- Ej Kate ? - zaczęłam
- Hmm ?
- Co twoi powiedzieli na to , że jedziesz do Londynu .
- Oh , kochanie tak się ciesze i wykład mi wyłożyli jak mam się tam zachowywać itd .
- Wiem co czujesz a jak wyglądało wasze pożegnanie .
- Uściski , pocałunki , płacz rodziców , uśmiech Tomiego .
Wszyscy ruszyli w stronę lotniska .
- Uszczypnij mnie ! - zwróciłam się do Kate .
- Po co ? ...
- Bo ja nadal myślę, że to sen !
- To nie jest sen .
Do 13 , gadaliśmy , śmialiśmy się a kiedy już doszła 13 zaśpiewali mi sto lat złożyli życzenia ze 100 sms dostała z życzeniami itd ... Potem już rodzice odjechali oczywiście mnie całowali przytulali na pożegnianie i przypominali co mam robić w Anglii , potem na lotnisku robiłyśmy to co robią inni , sprawdzali walizki itd ... W samolocie zasnełyśmy a podróż trwała jakieś 3 godziny , wyszłyśmy i zaczęłyśmy piszczeć , zatańczyłyśmy i zaczęłyśmy śpiewać : ,, Jesteśmy w Londynie aha ! Jesteśmy w Londynie aha ! ,, ludzie sięna nas dziwnie patrzyli ale i tak dalej śpiewaliśmy potem zoaczyłyśmy dziewczyne która wyglądała na 20 lat i miała kartke z napisem ,, Kate i Any tu Suzy ,, więc pobiegliśmy do niej ,
- Kate Any ? - zaczeła
Dobrze , że 4 lata temu się zapisałyśmy na dodatkowy kurs Angielskiego .
- Tak , a ty jesteś Suzy ?
- Zgadza się - odpowiedziała - Jedziemy ?
- Jaką mamy pewność , że jesteś Suzy ? - zapytała się Kate .
Ona wyjęła dowód , zgadzała się nazywała się tak jak babcia mówiła .
- Jedziemy ?
- Dokąd ? - Zapytałyśmy się razem ?
- Do mojego domu .
- Jasne - odpowiedziałyśmy
Podeszłyśmy do niej do samochodu schowałyśmy do niej do bagażnika walizki i weszłyśmy do środka .
- Może się lepiej poznamy i będziesz nam nadawać pytania a my ci ok ?
- Spoko - odpowiedziała i przekręciła klucze w stacyjce
- Masz męża ? - Zaczęła Kate .
- Nie narzeczonego który teraz pojechał do Portugalii do pracy .
- Ile macie lat  ? - zapytała
- Po 18 .
- Jak długo mieszkasz w Londynie ? - zapytałam się
- Jakieś 2 lata .
- Jak długo się znacie ?
- 10 lat - opowiedziałyśmy - poznałyśmy się w szkole .
- Masz prace ? - zapytałam się .
- Tak . A wogóle wszystkiego najlepszego Any .
- Dzięki , ale ja świętuję tylko o 13 . - odpowiedziałam
- Czemu ?
- Bo o tej godzinie się urodziłam .
- Jakiej muzyki słuchasz ? - zapytała Kate .
- Rihanna , Coldplay . A wy ?
- One Direction - razem odpowiedziałyśmy .
Podjechaliśmy na parking jakiejś willi z pięknym ogrodem i dużym basenem .
- Dziewczyny jesteśmy na miejscu .
- Dość dużo jej płacą ... - sykneła do mnie Kate
- Hahaha - zaśmiałyśmy się .
Kate już wyjęła nasze walizki . My też wyszłyśmy z samochodu .
- Dobra dziewczyny weźcie walizki a ja was zaprowadze do waszego pokoju albo do waszych pokoi a no właśnie chcecie wspólny pokój czy odzielnie .
- Odzielnie - odpowiedziałyśmy - Ale i tak będziemy spędzać razem całe dnie .
- Dobrze dziewczyny .
I weszłyśmy do wielkiego domu . Na początek wielka sala i schodu na górę , oczywiście musiałyśmy po nich iść Suze wskazała palcem na ostatni pokój w korytarzu po prawej i pokół naprzeciwko .
- Dziewczyny za 10 minut po was przyjdę was oprowadzić .
- Okej - odpowiedziałyśmy
Potem jak szalone razem z walizkami biegłyśmy do naszych pokoi .
Gdy tylko otworzyłam drzwi zamurowało mnie !
...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz