czwartek, 16 sierpnia 2012

Część 4


- A wogóle cię nie zapytałem gdzie chcesz jechać. - powiedział Harry .
- Wczoraj mówiłeś , że jedziemy na lody .
- Tak , ale gdzie ty chcesz jechać ?
- Mi obojętnie .
- Napewno ?
- Tak .
- A co lubisz jeść ?
- Dość sporo rzeczy ... - powiedziałam cicho .
- A co najbardziej ?
- Hmm ... pizze .
- Pizze ? Dobra .
- To gdzie jedziemy ?
- Do pizzeri .
- Serio ? Harry a ty co byś chciał zjeść ?
- Pizze .
- Hahaha, serio ?
- Tak na serio .
Jechaliśmy jeszcze 5 minut a potem staneliśmy .
- Harry ?
- Tak ?
- Jesteśmy już na miejscu ?
- Tak . Wejdź do środka a ja zapłace za parking .
- Okej .
Budynek wyglądał dość ładnie na przeciwko była jakaś szkoła chyba tańca . Wyjełam ulotke z torebki i popatrzyłam na adres . Zgadzało się to była ta szkoła z ulotki .
- Harry , mogę na chwile pójść naprzeciwko ?
- Do tej szkoły ?
- Tak , mogę ?
- Jasne .
Może to nie był najlepszy moment żeby mnie i Kate zapisać , ale potem może być już zapóźno .
Jak się wchodziło był długi korytarz i po prawej stronie plakat ,, zapisy ,, . Poszłam tam stała jakaś pani .
- Dzień Dobry - powiedziała .
- Dzień Dobry chciała zapisać siebie i koleżanke .
- Dobrze , gdzie ona jest ?
- W domu , musi tu przyjść osobiście czy podać jej dane ?
- Może pani podać .
Podanie naszych danych zajęło mi z 5 minut . Dobrze , że Kate znam na wylot . Było widać przez szklane drzwi , że Harry siedział już w środku więc do niego podbiegłam .
- Już jestem , jestem - powiedziałam do niego .
- Dobra , to popatrz na menu .
Duża była ta karta . Nie wiedziałam co wybrać .
- Harry ? Jaką chcesz pizze ?
- Nie wiem . A jaką ty chcesz ?
- No właśnie ja też nie wiem .
- Hawajską ? - zaproponował Harry .
- Okej - nawet lubiłam hawajską .
- A coś do picia ?
- Nie dzięki .
- Okej , a ja sobie kupie sok z świeżo wyciskanych owoców .
- Grejfrut bierzesz czy pomarańcze ?
- Pomarańcze .
Podeszła kelnerka .
- Zamawiają coś państwo ? - zapytała pani .
- Tak , poprosimy pizze Hawajską dużą i sok pomarańczowy .
- Dobrze .
Poszła , w środku było nawet przytulnie .
- Opowiedz mi o sobie - rzucił Harry .
- Okej jestem Amy pochodze z małego miastteczka we Włoszech i mam 18 lat . Z Kate tu przyjechaliśmy z okazji moich urodziny , przyjaźnimy się już chyba od 1 klasy podstawówki .
- Masz jakieś hobby ?
- Taniec . Dlatego tam poszłam do tej szkoły się zapisać .
- Aha , jak długo tu będziesz ?
- Tu w sensie Anglii ?
- Tak .
- Nie wiem aż nam się znudzi .
- No to dużo musiałyście spakować .
- No ba , ja całą  szafe .
- Skąd znasz Suze .
- Ponoć jak miałam 3 latka to był jakiś zjazd rodzinny i się widziałyśmy potem już nie , a babcia mi powiedziała że mogę z nią zamieszkać .
- No to fajnie .
- Tak , tylko pytanie kiedy będzie miała nas dość ...
- A może chcesz jutro do nas z Kate przyjechać i poznać chłopaków ?
- Chętnie .
- Jaką muzyke słuchasz ?
- Hmm ... was i ogólnie pop .
Przyszła już kelnerka podała pizze i sok Harrego .
- Już ? Tak szybko ? - zdziwiłam się .
- No tak tu dość szybko podają jedzenie .
Pizza była bardzo dobra ale z Harrym nie zjedliśmy całej .
- Gdzie chcesz teraz jechać ?
Podeszła ta kelnerka .
- Skończyli państwo ? - zapytała swoim znudzonym głosem .
- Tak .
- Dobrze już ide po rachunek .
Poszła tym krokiem muła .
- Hmm ... park ?
- Może być .
Wróciła . Położyła portfel z rachunkiem Harry wziął i włożył do środka pieniądze .
- Idziemy ? - zapytał .
- Jasne . Dziękuję .
 - Za co ?
- Za to ,  że za mnie zapłaciłeś .
- No wiesz ten wy...
- Harry może nie gadajmy o tym . - przerwałam mu .
- Spoko .
Wyszliśmy z tej pizzeri i poszliśmy pieszo do parku . Było ciepło więc to idealny dzień żeby pójść do parku .
Siedziemiśmy , śmailiśmy się i wygłupialiśmy do 18 . Potem mnie podwiózł do domu .
- Dziękuję za wszystko - powidziałam pod domem .
- Nie ma sprawy . To do jutra tak ?
- No jasne , pa .
- Cześć .

1 komentarz:

  1. boskie. dzięki że dodałaś. :*
    czekam na next. :]

    OdpowiedzUsuń